Czy ostatnie doniesienia o finansowaniu partii „Nemuno aušra” mogą być błędnie interpretowane? Remigijus Žemaitaitis stanowczo zaprzecza zarzutom o nielegalne przyjmowanie gotówki, twierdząc, że cały proces odbył się zgodnie z prawem. W obliczu spekulacji, warto przyjrzeć się bliżej, jak działają przepisy dotyczące finansowania partii politycznych i dlaczego politycy mogą czuć się pewni swoich działań.
Głos w sprawie finansowania: Stanowisko Žemaitaitisa
Po niedawnych publikacjach grupy dziennikarzy śledczych, które sugerowały, że część darowizn dla partii „Nemuno aušra” mogła pochodzić z wpłat gotówkowych dokonanych przez darczyńców, Remigijus Žemaitaitis postanowił odnieść się do sprawy.
Jak działają przepisy?
Polityk podkreślił, że zgodnie z litewskim prawem, wspieranie partii politycznych może odbywać się wyłącznie drogą przelewów bankowych. System kontrolny, w tym Inspekcja Podatkowa, weryfikuje możliwości finansowe darczyńcy przed zaakceptowaniem wpłaty. Žemaitaitis zapewnił, że wszystkie transakcje w przypadku jego ugrupowania są w porządku.
Prokuratura i wcześniejsze postępowania
Polityk przypomniał, że prokuratura już wcześniej prowadziła śledztwo w sprawie finansów partii, jednak zostało ono umorzone z powodu braku znamion przestępstwa. Warunkiem wszczęcia odpowiedzialności karnej za nielegalną darowiznę jest przekroczenie kwoty 25 tysięcy euro.
„Nie znaleziono żadnych naruszeń, ponieważ to jest naturalna rzecz. Człowiek, który kandyduje, może sam sobie wpłacić pieniądze i nie ma naruszenia. Prawo to przewiduje,” wyjaśnił w rozmowie z dziennikarzami.

Żartobliwe porównania i zapewnienia o przejrzystości
Kiedy dziennikarze LRT.lt dopytywali, czy członkowie partii nie woziili gotówki darczyńcom, by ci mogli wpłynąć ją na swoje konta, a następnie przekazać ugrupowaniu, Žemaitaitis zareagował z humorem.
„Czy wy naprawdę rozumiecie, co mówicie?”
Polityk użył metafory dotyczącej zakupów w telewizji LRT, sugerując absurdalność takiego zarzutu. Stwierdził, że ludzie po prostu dokonali wpłat, a każdy kandydat w okresie wyborczym musi zbierać środki na pokrycie kosztów kampanii. Dodał, że inaczej niż niektóre inne ugrupowania, jego partia postanowiła skoncentrować księgowość w jednym miejscu, by uniknąć naruszeń.
Praktyczny pokaz gotówki
Dla zobrazowania sytuacji, Žemaitaitis wyjął z kieszeni 160 euro w gotówce, pokazując, że mógłby je wpłacić na konto partii, argumentując, że każdy ma gotówkę i może ją wpłacić do banku. „To zwykłe medialne przedstawienie, nie mają co robić. My śmiejemy się z tej historii, to dodatkowa reklama,” podsumował.
Nowe postępowanie w sprawie wynajmu samochodu
W tym samym dniu, gdy opublikowano informacje o finansowaniu partii, prokuratura wszczęła również śledztwo w sprawie wynajmu samochodu należącego do Remigijusa Žemaitaitisa. Polityk nie widzi w tym problemu, twierdząc, że w wolnym kraju każdy może złożyć skargę, a prokuratura ma obowiązek rozpocząć postępowanie.
Co dalej?
Przewodniczący Sejmu, Juozas Olekas, podziękował dziennikarzom za pracę, ale zaznaczył, że ostateczne odpowiedzi powinny pochodzić od odpowiednich służb. Czekamy na wyniki prowadzonych postępowań, które pozwolą na wyciągnięcie wniosków.
A Ty, co sądzisz o finansowaniu partii politycznych w naszym kraju? Czy Transparentność jest wystarczająca?








