Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak bardzo naprawdę ufamy naszym politykom i instytucjom? Ostatnie badania przyniosły szokujące wnioski: okazuje się, że w Polsce nie pozostała ani jedna instytucja publiczna, której więcej osób ufałoby, niż jej nie ufało. To sygnał alarmowy dla nas wszystkich.
Wyniki te rysują niepokojący obraz nastrojów społecznych i zaufania do państwa. Zrozumienie, dlaczego tak się stało, jest kluczowe, abyśmy mogli wyciągnąć wnioski i zacząć budować silniejszą, bardziej stabilną demokrację. Sprawdź, co dokładnie wykazało badanie.
Stabilny niski poziom zaufania do demokracji
Według szczegółowych analiz, średni wskaźnik poparcia dla kluczowych elementów demokracji w Polsce wynosi 59,4%. Choć ten wynik może wydawać się przyzwoity, jest on nieco niższy niż wskaźnik trwałości demokracji, który uplasował się na poziomie 57,7%. Co to oznacza w praktyce?
Co Polacy cenią w demokracji?
Zapytani o najważniejsze cechy demokracji, respondenci najczęściej wskazywali na:
- Możliwość wyboru przedstawicieli w wolnych wyborach (54,6%).
- Prawo do swobodnego wyrażania opinii, w tym krytyki wobec władzy (54,5%).
- Równe prawa dla kobiet i mężczyzn (51,1%).
Warto podkreślić, że te fundamentalne prawa obywatelskie, takie jak wolność słowa, wolne wybory i równość płci, cieszą się wysokim uznaniem – na poziomie 8,6-8,7 w dziesięciostopniowej skali, a niemal połowa badanych uważa je za absolutnie niezbędne dla demokracji.
Co schodzi na dalszy plan?
Z drugiej strony, mniej istotne dla respondentów okazały się:
- Możliwość decydowania o kluczowych sprawach państwa w drodze referendum (46,8%).
- Równe dochody wszystkich obywateli (26,5%).
- Wsparcie państwa dla osób bezrobotnych lub chorych (43,1%).
Choć średni wynik indeksu demokracji utrzymuje się na wysokim poziomie (84,3), warto zwrócić uwagę na te różnice w postrzeganiu priorytetów.
Gotowość do obrony demokracji
Co by się stało, gdyby demokracja w Polsce została zagrożona? Aż 3 na 10 Polaków deklaruje gotowość do wyjścia na ulice w ramach protestu. Szczególnie silne poparcie (64,2%) wywołałaby próba ograniczenia wolności mediów i prawa do swobodnego wypowiadania się.
Przykład ostatnich protestów w sprawie nowelizacji ustawy o mediach publicznych pokazuje, że ten potencjał jest realny. Jednak co ciekawe, najmniejszą chęć do protestowania wywołałyby propozycje ograniczające prawa mniejszości narodowych (11,2%) oraz osób homoseksualnych (7,7%).
Od 2022 roku, kiedy zaczęto badać gotowość do obrony demokracji, widać wyraźny wzrost tego wskaźnika. To pozytywny sygnał, że Polacy są coraz bardziej świadomi znaczenia demokracji.

Zadowolenie z funkcjonowania demokracji
Czy jesteśmy zadowoleni z tego, jak demokracja działa w Polsce? Ponad połowa badanych (blisko 52%) jest „raczej zadowolona” lub „bardzo zadowolona”. Dane te są stabilne w porównaniu do ubiegłych lat.
Co ciekawe, największy wzrost zadowolenia zaobserwowano wśród najmłodszych respondentów (18-25 lat) – o ponad 11,9%. Podobnie, w osobach z wykształceniem zawodowym czy średnim indeks zadowolenia wzrósł odpowiednio o 5,6% i 9,1%. Najwięcej zyskały także obszary wiejskie.
To tendencja, którą badacze oceniają jako pozytywną, ponieważ oznacza zmniejszanie się przepaści między różnymi grupami społecznymi w ocenie funkcjonowania państwa.
Rząd i parlament na cenzurowanym
A teraz dochodzimy do sedna. Jak wygląda zaufanie do konkretnych instytucji? Sejm cieszy się zaufaniem jedynie 24% respondentów, a partie polityczne – zaledwie 19,6%. Jednak największą nowością jest drastyczny spadek zaufania do Rządu, który obecnie wynosi zaledwie 22,3% – doganiając w tym niechlubnym rankingu parlament.
Tu pojawia się ten najbardziej przejmujący wniosek: nie ma już w Polsce instytucji publicznej, do której Polacy mieliby więcej zaufania niż nieufności. Jeszcze niedawno dotyczyło to Kancelarii Prezydenta, ale w tym roku zaufanie do niej spadło o 15,5% i wynosi 32,1%, podczas gdy nieufność ocenia się na 36,4%.
W efekcie obniżył się również ogólny wskaźnik zaufania do instytucji państwowych, wracając do poziomu z 2022 roku (42,6%). To mocny sygnał, że obywatele tracą wiarę w skuteczność i rzetelność tych, którzy decydują o ich losach.
Co dalej?
Badanie „Barometr Trwałości Demokracji” jest przeprowadzane od czterech lat i mierzy m.in. poparcie dla instytucji demokratycznych, gotowość do obrony demokracji i zaufanie do rządu. Analizuje również odporność społeczeństwa na propagandę. W tym roku przebadano 1015 respondentów w wieku od 18 do 75 lat.
Wyniki są jasne: musimy zastanowić się, co możemy zrobić, aby odbudować zaufanie do instytucji i polityków. Brak zaufania to prosta droga do apatii obywatelskiej lub, co gorsza, do akceptacji rozwiązań autorytarnych.
Jak myślisz, co jest największym problemem w budowaniu zaufania do polskiego rządu i parlamentu?








