Zastanawialiście się kiedyś, jak szybko może zmienić się polityczna gra? Właśnie jesteśmy świadkami takiego zwrotu, który dla wielu będzie zaskoczeniem. Osoba, o której w ostatnim czasie było głośno z powodu poważnych zarzutów, właśnie wraca na salony litewskiego parlamentu.
Czy pamiętacie jeszcze głośne zatrzymania i przeszukania, które wstrząsnęły litewską opinią publiczną? Sprawa dotyczyła wysokiej rangi urzędników i osób powiązanych z branżą rolniczą. Teraz okazuje się, że ta historia znalazła nieoczekiwane echo w polskiej polityce.
Kto i dlaczego opuszcza Sejm?
Według najnowszych informacji, poseł Kęstutis Starkevičius zdecydował się zrezygnować ze swojego mandatu parlamentarnego. Decyzja ta została ogłoszona w mediach społecznościowych, a jego uprawnienia zostały oficjalnie przerwane przez Główną Komisję Wyborczą (VRK). Co ciekawe, Starkevičius został wybrany z listy wielomandatowej w 2024 roku.
To właśnie jego decyzja otworzyła drzwi do Sejmu dla kolejnej kandydatki. Jak się okazuje, pierwszą na liście konserwatywną reprezentantką, która teraz obejmie mandat, jest Agnė Jakavonytė.
Afera, która zmieniła wszystko
Nie można zapomnieć o kontekście, w jakim znalazł się Kęstutis Starkevičius. W lutym zawiesił swoje członkostwo w partii Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci. Powodem były intensywne śledztwa w sprawie potencjalnej szeroko zakrojonej korupcji w Służbie ds. Roślinności.

W tym czasie przeszukano gabinety poselskie, w tym Starkevičiusa, a także mieszkania innych polityków, między innymi przewodniczącego Demokratycznej Unii „W Imię Litwy”, Sauliusa Skvernelisa. Choć Skvernelis został przesłuchany jako świadek specjalny, media donoszą, że Starkevičius odmówił składania zeznań.
Wielka korupcja w służbach
Sprawa sięga grudnia zeszłego roku. Agencja antykorupcyjna zatrzymała wówczas 13 osób w związku z podejrzezeniami o przyjmowanie ogromnych łapówek. Prokuratura informuje, że liczba podejrzanych wzrosła do 14.
Według organów ścigania, przedstawiciele firm zajmujących się transportem roślin i produktów roślinnych regularnie płacili wysokie łapówki. W zamian otrzymywali niezbędne certyfikaty fitosanitarne od Państwowej Służby ds. Roślinności.
- Wśród podejrzanych znaleźli się m.in. odwołany dyrektor Państwowej Służby ds. Roślinności, jego zastępca oraz doradczyni.
- Zarzuty dotyczą przyjmowania łapówek w zorganizowanej grupie.
- Tyle samo zarzutów postawiono siedmiu szefom prywatnych firm i osobom z nimi powiązanym.
Co jeszcze znaleziono?
Podczas przeszło 100 przeszukań zabezpieczono imponującą ilość gotówki – ponad 1,3 miliona euro. Dodatkowo znaleziono 8 kilogramów złota wartego około miliona euro, 11 tysięcy paczek papierosów, 14 tysięcy litrów alkoholu, a nawet kokainę i materiały wybuchowe.
Tymczasem powracająca do Sejmu Agnė Jakavonytė, która pracowała w parlamencie już w poprzedniej kadencji, musi teraz działać w atmosferze, która z pewnością nie jest łatwa. Jak wpłynie to na jej dalszą karierę polityczną i jak cała ta sytuacja zostanie odebrana przez społeczeństwo?
Co sądzicie o tej sytuacji? Czy powrót polityka zamieszanego w tak poważne sprawy jest dobrym sygnałem dla litewskiej polityki?








