Słysząc o tym, że populacja kraju spada, wielu z nas wzrusza ramionami. Ot, statystyka. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, co to oznacza dla przyszłości Waszych dzieci i wnuków? Prezydent Litwy, Gitanas Nausėda, nie wzrusza ramionami. Jego słowa o „tykającej bombie demograficznej” to gorzka prawda, która wymaga natychmiastowego działania. I co najważniejsze, prezydent nie zamierza czekać.
Przez lata litewscy politycy jedynie obserwowali pogarszającą się sytuację, skupiając się na stwierdzaniu faktu. Teraz nadchodzi zmiana. Nausėda mówi jasno: czas na radykalne kroki, które mają na celu nie tylko zatrzymanie spadku urodzeń, ale także wsparcie rodzin w trudnej sytuacji.
Co prezydent chce zmienić? Szczegóły planu
Po długich debatach i analizach, prezydent Nausėda przedstawił konkretne propozycje, które mają trafić pod obrady parlamentu podczas wiosennej sesji. Kluczowe punkty planu koncentrują się na zachętach finansowych i ułatwieniach dla rodzin wielodzietnych. Jakie konkretne zmiany nas czekają?
Zerowy PIT dla rodziców wielodzietnych: Czy to rozwiązanie problemu?
Jedną z najbardziej rewolucyjnych propozycji jest wprowadzenie zerowego podatku dochodowego (PIT) dla rodzin posiadających dwójkę lub więcej dzieci. Brzmi jak marzenie? Jednak prezydent doprecyzowuje, że ulga ta nie będzie dotyczyła wszystkich poziomów dochodów, a będzie ograniczona do kwoty jednego średniego wynagrodzenia. Dodatkowo, ulga ma być limitowana czasowo – przez 5 lat. Według obliczeń, takie rozwiązanie nie powinno znacząco nadszarpnąć budżetu państwa, a może stanowić silny impuls do posiadania większej liczby dzieci.
Systemowy impuls dla pracodawców
Ale to nie wszystko. Nausėda chce zmotywować pracodawców do zatrudniania rodziców z licznymi rodzinami. Jak? Poprzez stworzenie zachęt podatkowych. Pomysł polega na tym, aby pracodawcy, którzy zdecydują się zatrudnić osoby z dwójką lub więcej dzieci (szczególnie mamy), odczuli korzyści w postaci multiplikacji ich wynagrodzenia płaconego pracownikowi przy obliczaniu podatku dochodowego od osób prawnych – co najmniej o 1,5 raza. To ukłon w stronę tych, którzy chcą łączyć karierę z wychowaniem dzieci.

Pomoc w zdobyciu pierwszego mieszkania
Prezydent podkreśla, że kluczowe jest spojrzenie na problem demograficzny w sposób kompleksowy. Dlatego też zapowiada pełne wsparcie dla wszelkich inicjatyw związanych z pomocą rodzinom w zdobyciu pierwszego mieszkania. Dostęp do własnego kąta to jeden z podstawowych filarów stabilności rodziny, a tym samym czynnik wpływający na decyzje o założeniu rodziny.
Trzeźwe spojrzenie na dane: Czy jest jeszcze czas?
Niestety, rzeczywistość jest bezlitosna. Badania wskazują, że problem jest głęboki. Niedawna ankieta przeprowadzona na Litwie pokazała, że ponad połowa mieszkańców (52%) uważa kryzys demograficzny za bardzo zły zjawisko. Dane oficjalne również nie pozostawiają złudzeń:
- W ciągu ostatniego roku liczba stałych mieszkańców Litwy spadła o 0,1%.
- W 2025 roku urodziło się rekordowo mało dzieci – tylko 17,5 tysiąca, co stanowi spadek o 1,6 tysiąca (8,4%) w porównaniu do roku poprzedniego.
- Prognozy mówią, że do 2100 roku na Litwie będzie mieszkać zaledwie niewiele ponad 2 miliony ludzi.
Te liczby mogą przyprawiać o dreszcze. Czy propozycje prezydenta Nausėdy są wystarczającym lekarstwem na tę „tikającą bombę”? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – po raz pierwszy od dawna podjęto próbę walki z tym problemem na taką skalę i z tak konkretnym planem działań.
Co Wy sądzicie o proponowanych zmianach? Czy takie rozwiązania mogłyby pomóc w rozwiązaniu problemów demograficznych w Polsce, gdyby zostały wdrożone u nas?








