Najmroczniejsze zbrodnie kobiet na Litwie, od których jeży się włos – na liście nazwiska znanych

Niedawne wydarzenia w Wilnie, gdzie w rzece Wilii utonęły dwie małe dziewczynki, a ich matka, podejrzana o morderstwo, próbowała popełnić samobójstwo wraz z córkami, wstrząsnęły całym krajem. Okazało się, że kobieta pracowała w Departamencie Policji na stanowisku w dziale administracji personalnej, jednak przez ostatnie trzy lata przebywała na urlopie wychowawczym. W internecie rozgorzała dyskusja, że ten przypadek przypomina inne, równie brutalne zbrodnie popełnione przez kobiety na Litwie. To historie, które mrożą krew w żyłach i zmuszają do refleksji.

Zazwyczaj to mężczyźni są sprawcami najokrutniejszych, brutalnych przestępstw. Jednak zdarzają się wyjątki. Przeglądając archiwa kryminalne, można zauważyć, że niezwykle okrutne zbrodnie popełniane przez kobiety są rzadsze. Niemniej jednak, głośne sprawy dotyczące przestępstw kobiet na Litwie pokazują, że ich czyny **najczęściej były skierowane przeciwko bezbronnym dzieciom**. Te historie są dowodem na to, jak bardzo rzeczywistość może być przerażająca.

Jedyna kobieta – dożywocie

Bezsprzecznie, jedna z najokrutniejszych zbrodni tego wieku miała miejsce wiosną 2007 roku w rejonie kielmeskim, we wsi Petrališkės. Zaginęło wówczas dwóch braci w wieku 8 i 12 lat. Cała Litwa wyrażała współczucie rodzinie zaginionych chłopców. W centrum uwagi stale pojawiała się matka dzieci, Alma Bružaitė-Jonaitienė (obecnie Svirbutavičienė). Jednak sytuacja odwróciła się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy w rzece znaleziono ciała chłopców.

Okazało się, że **zostali wrzuceni do wody już uduszeni**. Rozwiązanie tej zagadki oszołomiło nawet najbardziej doświadczonych funkcjonariuszy. Ustalono, a następnie udowodniono w sądzie, że dzieci udusiła ich własna matka. W lutym 2008 roku Sąd Okręgowy w Szawlach uznał wówczas A. Bružaitė-Jonaitienė za winną zamordowania swoich dwójki małych dzieci i wymierzył jej najsurowszą karę przewidzianą przez prawo – dożywotnie pozbawienie wolności. Do dziś na Litwie żadna kobieta nie otrzymała tej najwyższej kary. Wyrok dożywocia był wcześniej stosowany jedynie wobec mężczyzn.

Najmroczniejsze zbrodnie kobiet na Litwie, od których jeży się włos – na liście nazwiska znanych - image 1

Tragedia Matuko

Litwa do dziś nie zapomniała o straszliwej śmierci 4-latka w Kiejdanach. Eksperci ustalili, że dziecko otrzymało nie mniej niż 135 ciosy, **najbardziej śmiertelne były te zadane w głowę**. Chłopiec był bity przez trzy dni przed śmiercią. Matce dziecka, Monice Kaziukaitytė, postawiono zarzut umyślnego, wyjątkowo okrutnego zabójstwa bezbronnego członka rodziny w stanie bezbronności. Kobieta była również sądzona za nadużywanie władzy rodzicielskiej. Jej konkubent, Gediminas Kontenis, był sądzony za wyjątkowo okrutne zabójstwo małego dziecka w stanie bezbronności. Zarzucono mu również trzy przypadki spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu małoletniego.

Oboje konkubenci nie przyznali się do winy i obarczali nią siebie nawzajem. Z akt sprawy wynika, że do śmierci dziecka **przyczyniły się działania obojga partnerów**. Przemoc wobec dziecka tłumaczyli wychowaniem: twierdzili, że karali dziecko za nieposłuszeństwo. Na przebieg zbrodni mogły mieć wpływ substancje narkotyczne, których ślady znaleziono podczas badań oskarżonych. Wyrok dla morderców chłopca zapadł w czerwcu 2018 roku. Sąd Okręgowy w Kownie wymierzył wówczas kary pozbawienia wolności matce chłopca, Monice Kaziukaitytė, oraz jej konkubentowi, Gediminasowi Kontenisowi, za śmiertelne pobicie małoletniego. Sąd uznał G. Kontenisa za winnego i wymierzył mu łączną karę **19 lat pozbawienia wolności**. Matce chłopca zasądzono **16 lat pozbawienia wolności**. Prokuratorzy domagali się, aby przynajmniej G. Kontenis został skazany na dożywotnie więzienie.

Dwoje dzieci zakopanych w szklarni

W tym samym 2017 roku, pod koniec roku, w rejonie szawelskim, w odległej wsi, w szklarni znaleziono zakopane ciało noworodka. W sprawie, która wstrząsnęła krajem, wkrótce wyszły na jaw kolejne szczegóły. 34-letnia kobieta urodziła dziewczynkę w wannie w swoim domu i **zakopała ciało w szklarni**. Jednak to nie wszystko. Okazało się, że w ogrodzie ukryto kolejne makabryczne znalezisko: ciało chłopca urodzonego dwa lata wcześniej, w październiku. Rozpoczynając pierwsze śledztwo, kobieta próbowała na nowo pogrzebać swoje kolejne dziecko. Podczas dochodzenia śledczego, **pojawiły się wątpliwości co do zdrowia psychicznego kobiety**: czy osoba zdrowa psychicznie mogłaby się tak zachować, jednak eksperci nie stwierdzili żadnych zaburzeń. Kobieta przyznała się do winy tylko częściowo. Pod koniec grudnia 2017 roku Sąd Okręgowy w Kłajpedzie uznał mieszkankę rejonu szawelskiego za winną popełnienia dwóch bardzo poważnych przestępstw – usiłowania pozbawienia życia dwójki swoich noworodków. Ciała syna urodzonego w 2015 roku i córki urodzonej w 2017 roku kobieta zawinęła w ręczniki, włożyła do worków na śmieci i zakopała obok szklarni oraz w niej. Za te czyny **spędzi 10 lat w zakładzie karnym**. Przyczyną śmierci dziewczynki było uduszenie. Czy jej brat urodził się żywy, ekspertom nie udało się ustalić. Prawdą jest, że eksperci stwierdzili, iż podjęto wszelkie działania w celu odebrania życia noworodkom.

Ciało ofiary pocięto na kawałki

Cała Litwa od 2011 roku z przerażeniem śledziła doniesienia o zamordowanej i pociętej na kawałki gimnazjalistce z Szawli. Na ławie oskarżonych zasiadły Viktorija Vaitiekaitytė i Viktorija Lietuvninkaitė, uczęszczające do tej samej szkoły. 14 lipca 2011 roku zabójczynie zaprosiły swoją koleżankę do domu, pocięły jej ciało na kawałki, a części rozrzuciły w różnych miejscach. Nieletnia dziewczyna została zamordowana w niezwykle brutalny sposób – **zabójczynie nałożyły ofierze na głowę worek, zadały około ośmiu uderzeń młotkiem i metalowym prętem, po czym V. Vaitiekaitytė, dusząc ofiarę, powaliła ją, przecięła jej gardło, a następnie ucięła głowę i pocięła ciało na części**. Zabójczynie tłumaczyły, że pocięły ciało w celu ukrycia zbrodni, a nie dlatego, że chciały znieważyć szczątki ofiary. A gardło przecinały i głowę odcinały ponoć dlatego, żeby mordowana dziewczyna się nie męczyła. 31 maja 2013 roku Sąd Okręgowy w Szawlach skazał za pocięcie 17-latki, uczennicy Gimnazjum im. Stasysa Šalkausksa, dwie dziewczyny na **po 20 lat pozbawienia wolności**. Rodzina, która straciła córkę, dążyła, aby brutalne zabójczynie zostały skazane na dożywocie. Ich odwołania dotarły nawet do Sądu Najwyższego Litwy, ale i on uznał, że kary 20 lat pozbawienia wolności są sprawiedliwe.

Są to historie, które przerażają i zmuszają do głębokich przemyśleń na temat ludzkiej natury. Czy społeczeństwo jest w stanie zapobiec takim tragediom? Mamy nadzieję, że podobne wydarzenia już nigdy nie będą miały miejsca.

Marek Wiśniewski
Marek Wiśniewski

Cześć! Jestem Marek i od lat fascynuję się optymalizacją codziennych zadań. Moim celem jest dzielenie się wiedzą, która realnie ułatwia życie i pozwala zaoszczędzić cenny czas. Na tym portalu znajdziesz moje autorskie poradniki oraz ciekawostki ze świata technologii i nauki, podane w przystępny sposób.

Artykuły: 1981

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *