Zastanawiałeś się kiedyś, dokąd trafiają pieniądze z Twoich podatków? Wileński magistrat ogłosił listę nowych dzieł sztuki współczesnej, które wkrótce pojawią się w przestrzeni miejskiej. I choć kwoty za niektóre z nich mogą wprawić w osłupienie, warto przyjrzeć się, jak dokładnie miasto planuje je wykorzystać.
Mowa tu nie tylko o kontrowersyjnych ławkach czy rzeźbach, które już zdążyły wywołać dyskusje. Tym razem na liście są instalacje, które mają integrować społeczność, upamiętniać lokalną historię i promować zrównoważony rozwój. Czy udało się trafić w gust mieszkańców?
„Kuriu Vilnių” – sztuka na wyciągnięcie ręki
Program „Kuriu Vilnių” to już piąta edycja inicjatywy, która ma na celu przeniesienie sztuki z centrum miasta na peryferia. Jak podkreśla samorząd, celem jest nadanie niepowtarzalnego charakteru miejscom, które wcześniej były anonimowe.
W tym roku wybrano do realizacji 10 projektów spośród 48 zgłoszonych idei. Co ciekawe, odrzucono niemal co piąty projekt. Organizatorzy zapewniają, że wybór opierał się na ocenie niezależnej komisji ekspertów.
Nowe oblicza miasta – co powstanie?
Wśród zwycięskich projektów znalazły się bardzo zróżnicowane propozycje:

- „Patilė II” – rozbudowa istniejącej przestrzeni kinowej pod mostem Liubarto o drugą część, przeznaczoną na pokazy filmowe, koncerty i wydarzenia interdyscyplinarne. Ma to ułatwić integrację społeczną i zachęcić mieszkańców do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Projekt pochłonie 54 450 euro.
- „Žalianamio ex Humans” w Antakalnis – instalacja poświęcona pamięci lokalnej społeczności punkowej. Projekt ma nie tylko upamiętnić ich kreatywność, ale także zbadać topografię dzielnicy i potrzeby mieszkańców, tworząc punkt centralny dla wydarzeń i spotkań. Koszt: 60 000 euro.
- „Krepšinio drobės” – mali artyści ozdobią dwadzieścia tablic koszykarskich w różnych częściach Wilna.
- „Krosnies paviljonas” – stworzenie przestrzeni do wspólnego gotowania na świeżym powietrzu, mającej na celu pielęgnowanie dziedzictwa kulturowego i budowanie więzi społecznych przy ogniu. Finansowanie projektu: 65 335 euro.
- „Eleocharis palustris (Pałka wodna) w Vilkpėdė” – rzeźba w stawie Vilkpėdė, która ma odzwierciedlać związek człowieka z naturą i stanowić przykład harmonijnego współistnienia kultury z otoczeniem. Wartość projektu: 56 360 euro.
- „Ławki Martynasa Kazimierėnasa do obserwacji dzikiej przyrody w Wilnie” – osiem unikalnych, funkcjonalnych obiektów designu w rezerwacie przyrody Pilies. Mają one stanowić infrastrukturę wypoczynkową i zachęcać do eksploracji panoramy miasta. Ich koszt to 27 200 euro.
- „Ściany Antakalnis – wizerunki i historia Wilna” – mural na fasadzie Gimnazjum Antakalnis, kontynuujący projekt rozpoczęty na budynkach przy ulicach Antakalnio i P. Vileišio. Projekt ma również wymiar edukacyjny, a jego realizacja upamiętni pamięć artystki S. Drebickaitė. Finansowanie: 27 200 euro.
- „Strażnik” – rzeźba w dzielnicy Manufaktūrų z części plastikowych odpadów przemysłowych, która ma symbolizować transformację tego obszaru. Projekt otrzymał nagrodę na targach sztuki. Wartość: 29 000 euro.
- „Sztuka uliczna w Grigiškės” – cztery wielkoformatowe dzieła sztuki ulicznej z zintegrowanym kodem QR z grą terenową. Projekt ma ożywić tę część miasta, opowiadając historie jego mieszkańców i rozwoju. Wykona go zwycięzca konkursu „Młody Malarz Roku”. Kwota projektu: 54 995 euro.
- Park Valakupė – przestrzeń aktywnego wypoczynku nad rzeką, która ma na celu integrację społeczności lokalnej i stworzenie miejsca dialogu między różnymi grupami wiekowymi. Planowane jest zaangażowanie młodzieży i mieszkańców w proces twórczy. Koszt: 70 000 euro.
Kontrowersje – czy nowe projekty ominą pułapki?
Warto przypomnieć, że nie wszystkie poprzednie realizacje spotkały się z powszechną aprobatą. Instalacja „Znaki Zielonego Mostu” (kontenerowe konstrukcje za 18 464 euro), która miała zastąpić usunięte rzeźby sowieckie, wywołała mieszane uczucia. Podobnie projekt „Geo Art” w dzielnicy Šeškinė, gdzie trzy tak zwane „ławki” kosztowały 20 000 euro.
Jednak największą dyskusję wzbudziła niezrealizowana dotąd instalacja „Grzyb” autorstwa Andriaus Labašauskasa, na którą magistrat przeznaczył aż 67 000 euro. Miała powstać w parku Vingo, ale do dziś nie została zrealizowana.
Co dalej?
Zwycięzcy konkursu czekają teraz na etap przygotowania projektów technicznych. Realizacja planowana jest w ciągu półtora roku od podpisania umowy.
Mam nadzieję, że tym razem wybór dzieł i ich realizacja spotkają się z lepszym odbiorem, a pieniądze zostaną wydane w sposób, który przyniesie mieszkańcom realną wartość i estetyczną przyjemność.
A Ty? Jakie masz skojarzenia, czytając o tych projektach? Czy uważasz, że sztuka w przestrzeni publicznej jest potrzebna i czy takie inwestycje są uzasadnione?








