R. Žemaitaitis o śledztwie ws. finansowania „Nemuno aušra”: nie widzę nic nieprzejrzystego

Czy środki wpłacane na kampanię polityczną muszą być zawsze idealnie gładkie jak wypolerowane lustro? Czasem pojawiają się pytania o pochodzenie pieniędzy, które trafiają na konta ugrupowań, a ostatnio gorącym tematem stało się finansowanie partii „Nemuno aušra”. W obliczu rewelacji śledczych, kluczowe staje się zrozumienie, jak działają mechanizmy finansowania partii i co tak naprawdę oznacza „przejrzystość” w tym kontekście. Warto przyjrzeć się bliżej argumentom drugiej strony, by wyrobić sobie własne zdanie.

Co na to prawo?

Posłowie, jak wiadomo, mają swoje sposoby na wyjaśnianie zawiłości, które dla zwykłego obywatela mogą być niejasne. W przypadku finansowania partii politycznej „Nemuno aušra”, poseł R. Žemaitaitis stanowczo odrzuca wszelkie sugestie o nieprzejrzystości. Jego zdaniem, system jest skonstruowany tak, aby zapobiegać jakimkolwiek próbom obejścia prawa.

Mechanizmy kontroli

„Nic nie widzę nieprzejrzystego, ponieważ Państwowa Inspekcja Podatkowa (VMI) musi sprawdzić, ile masz pieniędzy, ile zadeklarowałeś i od tej zadeklarowanej kwoty można przelać środki. W przeciwnym razie pieniądze są zwracane, jeśli przelejesz więcej niż zadeklarowana suma. Tak skonstruowany jest system,” wyjaśnia parlamentarzysta. Dodaje, że gotówka jako forma darowizny jest niedozwolona – można ją przyjmować jedynie w formie przelewu. Przed jego wykonaniem Inspekcja Podatkowa ocenia, czy osoba wpłacająca środki rzeczywiście je posiada.

Czym jest prawdziwa darowizna?

Poseł nie wchodzi jednak w szczegóły dotyczące okoliczności poszczególnych przelewów, które stały się podstawą śledztwa. Jego komentarz sprowadza się do stwierdzenia: „Pytajcie tych ludzi. Ludzie ofiarowali i tyle.” To zwięzłe podsumowanie sugeruje, że dla niego sprawa jest prosta: darczyńcy przekazali środki, a system zadbał o resztę.

R. Žemaitaitis o śledztwie ws. finansowania „Nemuno aušra”: nie widzę nic nieprzejrzystego - image 1

Śledztwo dziennikarskie – o co chodzi?

Przypomnijmy, że wspólne śledztwo kilku redakcji ujawniło, iż część środków na kampanię wyborczą partii „Nemuno aušra” została przelana z kont bankowych, które tuż przed tymi przelewami były zasilane gotówką. Działo się tak, ponieważ na kontach tych brakowało wystarczających funduszy. Portal Lrt.lt podał, że w ten sposób partię miało wesprzeć siedemnaście osób ściśle powiązanych z wiceprzewodniczącym partii R. Puchowiczem. Byli wśród nich członkowie rodziny, bliscy przyjaciele, sąsiedzi, a nawet osoby z którymi łączyły go powiązania biznesowe.

  • Część z tych osób wpłaciła gotówkę na swoje konta, a następnie niemal natychmiast przelała te same sumy na rzecz „Nemuno aušra”.
  • Podobny mechanizm zastosował obecny minister środowiska K. Žuromskas, który wpłacił 2,5 tysiąca euro na swoje konto, a tego samego dnia przelał tę kwotę partii.

Podejrzenia o „pranie” pieniędzy?

Wcześniej specjalista ds. komunikacji Karolis Žukauskas informował o podejrzeniu, że latem 2024 roku na konto „Nemuno aušros” mogło zostać przelane 130 tysięcy euro, pochodzących prawdopodobnie z wpłat gotówkowych. Po analizie wyciągu z konta bankowego partii zauważył, że osoby wspierające partię i wpłacane przez nich kwoty łączy kilka miast na Litwie.

W związku z tymi podejrzeniami Žukauskas złożył zawiadomienia do pięciu instytucji: Prokuratury Generalnej, Państwowej Inspekcji Podatkowej (VMI), Służby ds. Przestępstw Finansowych (FNTT) oraz Służby ds. Badań Specjalnych (STT). STT, Prokuratura Generalna, FNTT oraz Centralna Komisja Wyborcza (VRK) potwierdziły otrzymanie zawiadomień i obecnie dokonują oceny informacji. VMI nie potwierdziła otrzymania zawiadomienia, ale zadeklarowała, że analizuje różne informacje.

Działania Centralnej Komisji Wyborczej

W obliczu pytań w przestrzeni publicznej dotyczących finansowania „aušriečių”, VRK jeszcze pod koniec stycznia wszczęła w tej sprawie dochodzenie. W jego toku oceniane będzie również potencjalne finansowanie partii przez osoby trzecie.

Powiązania z siecią stacji paliw

Co ciekawe, po analizie darczyńców kampanii prezydenckiej lidera „Nemuno aušry”, R. Žemaitaitisa, K. Žukauskas zauważył, że pieniądze politykowi wpłacali ludzie potencjalnie powiązani z litewską siecią stacji paliw „Jozita”. Według Žukauskasa, przed wyborami prezydenckimi lidera „aušriečių” wsparło 15 osób, z których 10, czyli dwie trzecie, to osoby związane z tą siecią.

Według danych Centralnej Komisji Wyborczej (VRK), lider „Nemuno aušros” na potrzeby kampanii prezydenckiej w 2022 roku przeznaczył ponad 13 tysięcy euro swoich prywatnych środków, a dodatkowo otrzymał 24,5 tysiąca od innych osób. Wydaje się, że dla posła Žemaitaitisa przejrzystość w tym systemie jest kwestią otwartą, a każdy przelew jest tylko kolejnym elementem logicznej całości. Czy jednak dla wyborców jest to równie oczywiste?

Marek Wiśniewski
Marek Wiśniewski

Cześć! Jestem Marek i od lat fascynuję się optymalizacją codziennych zadań. Moim celem jest dzielenie się wiedzą, która realnie ułatwia życie i pozwala zaoszczędzić cenny czas. Na tym portalu znajdziesz moje autorskie poradniki oraz ciekawostki ze świata technologii i nauki, podane w przystępny sposób.

Artykuły: 1981

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *