Czy kiedykolwiek słyszałeś od kogoś, że Twoje marzenia są nierealne? Że cel, do którego dążysz, jest poza Twoim zasięgiem? Sergejus Maslobojevas, znany pięściarz i zawodnik MMA, sam mierzył się z takimi słowami. W wieku 36 lat postanowił podjąć wyzwanie, które dla wielu wydawałoby się niemożliwe: wrócił na studia uniwersyteckie. Jego historia to nie tylko sukces akademicki, ale przede wszystkim potężne zwycięstwo nad własnymi słabościami i sceptycyzmem otoczenia. Dowiedz się, dlaczego warto walczyć o swoje, nawet jeśli wszyscy wokół mówią „nie da się”.
Droga do dyplomu: więcej niż tylko nauka
Sergejus Maslobojevas zdecydował się na studia licencjackie na kierunku Sport i Zdrowie na Uniwersytecie Vytautasa Wielkiego. Choć przyznaje, że nie wszystkie przedmioty były mu w pełni bliskie – wymagały nauki nazw mało znanych dyscyplin sportowych czy specyficznych pozycji – podkreśla wartość zdobytej wiedzy.
„Są rzeczy, które na co dzień nie są nam potrzebne, bądźmy szczerzy. Trzeba było nauczyć się różnych niekonwencjonalnych dyscyplin sportowych, specjalistycznych nazw w piłce nożnej, koszykówce, pozycji stóp i tym podobnych. Ale tej wiedzy nie nosisz w plecaku przez całe życie – przebyłeś ten etap, wiesz, a w obliczu pewnych okoliczności będziesz wiedział, co robić” – mówi Maslobojevas dla portalu tv3.lt.
Dlaczego sportowcy potrzebują wiedzy o psychologii?
Dla Sergeja, ojca trójki dzieci, kluczowe było zrozumienie, jak lepiej rozwijać inne osoby. „Jako ojciec trójki dzieci, ważne jest dla mnie, jak dotrzeć do dziecka, jak je zainteresować, nauczyć, wyjaśnić, dlaczego w organizmie zachodzą takie procesy. To daje wiele korzyści” – tłumaczy.
Szczególnie fascynująca okazała się dla niego psychologia sportu. Jego praca dyplomowa dotyczyła motywacji w kickboxingu.
- Maslobojevas miał okazję prowadzić kilka wykładów na temat psychologii i motywacji.
- Studia pozwoliły mu na rozdawanie ankiet sportowcom w różnym wieku, aby zbadać ich motywacje.
- Odkrył, że dla jednych kluczowe jest poznawanie i uczenie się, dla innych – osiąganie konkretnych wyników i zarabianie.
„To jest normalne. Jeśli jesteś sportowcem wysokiego szczebla, musisz zarabiać, bo inaczej nie będziesz miał z czego kontynuować tego sportu, będziesz musiał zostawić sprzęt i iść do pracy” – śmieje się zawodnik.

Powroty na uczelnię: determinacja ponad wszystko
Historia powrotu Sergeja na studia jest dowodem na jego niezwykłą determinację. Pierwszy raz próbował swoich sił na uniwersytecie w 2006 roku, ale przerwał naukę. Kolejne próby również kończyły się fiaskiem.
„Wydawało mi się, że brakuje czasu, że tego nie potrzebuję i tym podobne. Później zrozumiałem, że to nie kwestia czasu, ale priorytetów. Jeśli uświadamiasz sobie, że potrzebujesz wykształcenia, dyplomu, to bierzesz się do roboty i to robisz, znajdujesz czas. Naprawdę nie żałuję, cieszę się, że przeszedłem przez ten etap i ukończyłem studia.”
„Pamiętam, że w czasach szkolnych niejeden nauczyciel mówił, że nic ze mnie nie będzie, że nigdy nie skończę szkoły. To był jeden z celów – udowodnić, że się mylili. Taka była motywacja” – dodaje Maslobojevas.
Nowe znajomości i wsparcie na studiach
Podczas studiów Sergej nawiązał kontakty z wieloma interesującymi ludźmi, w tym innymi znanymi sportowcami. Ze względu na swój intensywny harmonogram treningów, czasami nie mógł uczestniczyć we wszystkich zajęciach. Na szczęście uczelnia zapewniła mu możliwość nauki zdalnej i zdawania egzaminów w dogodnych dla niego terminach.
„Zapoznałem się z kilkoma znanymi sportowcami i przyszłymi gwiazdami, zapaśnikami, koszykarzami. Wśród moich kolegów z roku był także Arūnas Gelažninkas” – opowiadał.
Przyszłość: magisterium i nowe wyzwania
Cztery lata studiów licencjackich nie zakończyły jego akademickiej podróży. Sergej planuje kontynuować naukę i zdobyć tytuł magistra. Choć nie wyobraża sobie pracy na pełen etat jako wykładowca – uważa to za trudne i niezbyt dobrze płatne zajęcie – widzi dla siebie miejsce w dydaktyce.
„Umówiłem się na prowadzenie kilku wykładów, ale nie chciałbym być tylko wykładowcą, bo to niełatwa praca i nie jest mocno opłacana. Mam inne cele i wyzwania” – uśmiecha się Sergej.
Jego historia pokazuje, że wiek i wcześniejsze niepowodzenia nie są przeszkodą w osiąganiu celów. To inspirujący przykład tego, jak determinacja i wiara w siebie mogą przezwyciężyć wszelkie bariery. Co Ciebie najbardziej motywuje do pokonywania własnych słabości?








