Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak naprawdę wyglądają zakulisowe negocjacje polityczne? Okazuje się, że nawet na najwyższych szczeblach władzy, prośby o wsparcie medialne i rozmowy o „ludzkich sprawach” mogą prowadzić do szokujących odkryć. Właśnie teraz na jaw wychodzą nowe, nieznane fakty z książki E. Masiulisa, które rzucają zupełnie nowe światło na relacje między czołowymi litewskimi politykami.
Książka, która właśnie ujrzała światło dzienne, zawiera fragmenty opisujące rozmowy E. Masiulisa z byłą prezydent Dalią Grybauskaitė oraz Gitane Nausėdą. Detale tych spotkań mogą Cię zaskoczyć i sprawić, że spojrzysz na litewską scenę polityczną z zupełnie innej perspektywy. Dlaczego prezydent prosiła o pomoc w walce z mediami i co łączyło polityka z prezesem holdingu medialnego? Czy to wszystko tylko przypadek, czy coś więcej?
Szokująca prośba D. Grybauskaitė
Potrzeba wsparcia w walce z mediami
E. Masiulis opisuje, jak podczas spotkania z Dalią Grybauskaitė, prezydentka Litwy zwierzyła się z trudności w walce z przeciwnikami politycznymi. Przyznała, że czuje się osamotniona w tej batalii, a wszystkie telewizje skierowały się przeciwko niej, nawet TV3 nie oferuje jej wsparcia. W tej sytuacji, kluczowe stawało się dla niej poparcie mediów.
Najbardziej zaskakujące było jednak, gdy prezydentka zapytała, czy mógłby przekazać pozdrowienia dla D. Mockusa, właściciela grupy medialnej LNK. Grybauskaitė liczyła na to, że dzięki temu LNK łaskawiej spojrzy na jej działania i wesprze ją w walce z socjaldemokratami.
Polityk, zgodnie ze swoimi słowami, poczuł się zobowiązany spełnić prośbę głowy państwa: „Jeśli prosi głowa państwa, nie mogę odmówić, zwłaszcza że Dalia Grybauskaitė, jako Prezydent, była konsekwentnie wspierana przez nasz ruch liberalny od początku jej kariery politycznej.” Przyznał, że obiecał rozmowę, podkreślając, że „oni [LNK] potrzebują pokazać trochę uwagi, a wtedy byliby dla Pani łaskawsi.”
Tajemniczy związek i pytania
Masiulisa zaczęły nurtować pytania: skąd prezydentka wie o jego relacjach z Mockusem? Czy to zbieg okoliczności? Dlaczego nie poprosiła o pomoc dziennikarzy z „Lietuvos rytas” czy „Delfi”, z którymi również utrzymywał dobre stosunki? Podkreśla, że podczas ich spotkań nigdy nie wspominał o znajomości z kierownictwem „MG Baltic”, co sugeruje, że w tej sprawie jest coś więcej.

Niespodziewany telefon od G. Nausėdy
„Ludzka sprawa” w bankowym gabinecie
Książka E. Masiulisa ujawnia również inną, intrygującą rozmowę. Polityk wspomina o telefonie od ówczesnego doradcy bankowego, Gitana Nausėdy. Początkowo rozmowa dotyczyła bieżących spraw państwowych i aktualności polityczno-ekonomicznych. Jednak w pewnym momencie dyskusja zeszła na temat „ludzkiej potrzeby”, jak określa to Masiulis.
Choć nie byli bliskimi znajomymi, para znają się z okazjonalnych spotkań na planach programów telewizyjnych, a raz obaj zostali zaproszeni na prywatną kolację do hotelu sejmowego. Zaproszenie wystosował zmarły Gabrielius Žemkalnis-Landsbergis, brat profesora Landsbergisa. Dopiero po tym spotkaniu nastąpił telefon od Nausėdy.
„Po tej kolacji minęło sporo czasu, kiedy zadzwonił Gitanas Nausėda. Rozpoczęliśmy od bieżących spraw państwowych, omówiliśmy aktualności polityczne i gospodarcze. Następnie przeszliśmy do tematu podyktowanego ludzką potrzebą” – podkreśla E. Masiulis.
Kontekst polityczny i zawiłości prawa
Warto przypomnieć, że E. Masiulis został skazany w sprawie korupcyjnej za przyjęcie łapówki od wiceprezesa „MG Baltic”, Raimondasa Kurlianskisa. Pieniądze w dużej sumie zostały mu przekazane w maju 2016 roku, ukryte w butelce z alkoholu. W trakcie przeszukania jego domu znaleziono dalsze środki finansowe. Sąd nakazał konfiskatę łącznie 240 tysięcy euro.
Książka E. Masiulisa, która ma zostać zaprezentowana podczas zbliżającej się w Wilnie Targów Książki, z pewnością wywoła sporą dyskusję w litewskim społeczeństwie. Ujawnione detale dotyczące relacji polityków i ich prośby mogą całkowicie zmienić postrzeganie znanych postaci sceny politycznej Litwy.
A jakie są Wasze przemyślenia na temat takich zakulisowych rozmów? Czy uważasz, że prośby o wsparcie medialne są normą w polityce?








